niedziela, 11 maja 2014

Boeing prezentuje swój statek kosmiczny

Od czasu zakończenia programu wahadłowców kosmicznych Amerykanie nie mają żadnego pojazdu, który byłby w stanie przetransportować załogę na orbitę. Ale ma to się zmienić dzięki Commercial Crew Program, w ramach którego czołowi przedstawiciele przemysłu kosmicznego walczą o kontrakt NASA obejmujący załogowy transport orbitalny. W ramach tego konkursu Boeing zaprezentował niedawno szczegóły dotyczące swojego statku CST-100.
Boeing co prawda pracuje nad statkiem CST-100 już od kilku lat, ale dopiero niedawno firma postanowiła pochwalić się ostatecznym projektem załogowej kapsuły. Trzeba przyznać, że jest on projektowany z rozmachem, a i fani filmów science-fiction byliby zadowoleni gdyby NASA postanowiła postawić na projekt Boeinga, ponieważ najbardziej rzucającą się w oczy cechą projektu jest zastąpienie wszystkich przełączników stosowanych wcześniej na statkach kosmicznych przez wielofunkcyjne wyświetlacze dotykowe. Wrażenie dopełniają fotele, które wyglądają jakby przeniesiono je z planu wysokobudżetowego serialu science-fiction oraz dyskretne błękitne oświetlenie.


Kolejnym elementem, który odróżnia projekt przygotowany przez Boeinga od propozycji konkurencji, jest ilość i wielkość wizjerów. Zazwyczaj inżynierowie starają się, biorąc pod uwagę fakt, że na zewnątrz statku panują niezwykle surowe warunki przestrzeni kosmicznej, ograniczyć ich rozmiary do niezbędnego minimum. Tymczasem Boeing, po opracowaniu nowego, bezpieczniejszego systemu montażu wizjerów, postawił na duże okna zapewniające doskonały widok.
CST-100 zaprojektowano z myślą o transporcie maksymalnie siedmiu osób. Piloci mają siedzieć w pierwszym rzędzie siedzeń podczas gdy fotele pozostałej części załogi znajdują się na ścianie, która w pozycji startowej staje się podłogą pojazdu. Start miałby odbywać się dzięki rakietom Atlas V, Delta IV czy Falcon 9.
Boeing twierdzi, że jest w stanie dostarczyć pierwszy testowy egzemplarz statku już w przyszłym roku i tu pojawia się problem, który w pewnym sensie wyjaśnia futurystyczny wygląd wnętrza CST-100. Załogowa wersja statku Dragon jest testowana już teraz a w przyszłym roku ma odbyć swoją pierwszą misję na ISS. Boeing postanowił więc w pewnym sensie zabezpieczyć się przed przegraną i zaprojektował statek, który mógłby być wykorzystywany nie tylko przez astronautów NASA, ale także przez prywatnych przewoźników, którzy chcieliby zaoferować bogatym pasażerom wycieczkę w kosmos.

Flagowy, zakrzywiony telewizor Samsunga

Flagowy telewizor Samsung HU 8500 to połączenie krzywizny ekranu i rozdzielczości Ultra High Definition. Dzięki wygięciu telewizora, wyświetlany obraz zyskuje głębię.
Telewizor wyposażono w technologie Digital Noise Filter i Digital Clean View, które odpowiadają za niwelowanie zakłóceń cyfrowych. Za płynność wyświetlanego obrazu odpowiada natomiast technologia Clean Motion Rate 1200 Hz. Oprócz krzywizny ekranu, głębię wyświetlanych treści zwiększa funkcja Auto Depth Enhancer. Jest to algorytm, który analizuje obszary obrazu i optymalnie dostosowuje kontrast dla większego poczucia głębi. Za odwzorowanie barw odpowiedzialna jest z kolei nowa, zaawansowana technologia Samsung PurColor. 


Model HU8500 został wyposażony w funkcję skalowania obrazu do rozdzielczości Ultra High Definition. Dalszą optymalizację obrazu zapewnia technologia UHD Dimming. Analizuje ona wszystkie bloki obrazu, dostarczając głębszych czerni i lepszego kontrastu. Sprawne działanie wszystkich rozwiązań technologicznych gwarantuje wbudowany czterordzeniowy procesor QuadCore+.
Dzięki funkcji Multi Screen na ekranie telewizora możemy jednocześnie wyświetlać obraz z aż czterech źródeł. W tym samym czasie możemy, przykładowo, oglądać telewizję, przeglądać programy Warte Obejrzenia, odtwarzać klip na YouTube i ustalać dalszą ramówkę.
Flagowiec Samsung Smart TV HU8500 posiada wbudowana kamerę, dzięki której telewizorem możemy sterować za pomocą komend głosowych lub gestów. Ten aspekt także uległ rozwinięciu – teraz telewizor rozumie pełne zdania, a także rozpoznaje nie tylko ruchy całej dłoni jak dotychczas, ale także pojedynczych palców. Ponadto, kamera ma także funkcję rozpoznawania twarzy.
Wbudowana karta sieciowa z funkcją WiFi Direct zapewnia nam dostęp do połączenia z Internetem – dzięki temu będziemy mogli używać platformy SmartHub 2014.. Z jej poziomu zyskamy dostęp do rozbudowanych funkcji telewizora, takich jak aplikacje Smart TV.
Na wyposażeniu znajdziemy także podwójny tuner cyfrowy czy znanej z innych modeli telewizorów Samsung funkcji BD Wise Plus, która zoptymalizuje jakość obrazu oraz zsynchronizuje wszystkie urządzenia Samsung podłączone do telewizora kablem HDMI. HU8500 jest także gotowy na przyszłość, a to za sprawą kompatybilności z zestawem UHD One Connect (Evolution Kit), dzięki któremu nasz telewizor będzie zawsze na bieżąco ze wszystkimi najnowszymi standardami.
Telewizor będzie dostępny w dwóch rozmiarach przekątnej ekranu – 55 oraz 65 cali – w cenach odpowiednio 14 000 zł i 21 000 zł.
Wraz z premierą najnowszych wersji antywirusów dla użytkownika domowego, G Data wprowadziła także nowe funkcje. Są to np. zabezpieczenie przed keyloggerami czy aktywna ochrona przed exploitami. Według danych Palo Alto Networks (firmy zajmującej się polityką bezpieczeństwa sieciowego), równo 90% udanych ataków zostaje przeprowadzonych właśnie z wykorzystaniem nowo odkrytych luk bezpieczeństwa w oprogramowaniu.
To właśnie błędy w aplikacjach zainstalowanych na komputerze tzw. exploity, mają największy wpływ na bezpieczeństwo użytkowników. Nowy moduł G Data odpowiadający za aktywne zabezpieczanie luk w oprogramowaniu, bezustannie pilnuje dostępu do komputera. W tym samym czasie ochrona przed keyloggerami nie pozwala na przechwycenie haseł wpisywanych przy pomocy klawiatury, podczas logowania do systemów bankowych lub w trakcie zakupów online. 

Kolejnym elementem są zabezpieczone kopie zapasowe zapisywane w chmurze. G Data pozwala na tworzenie kopii lokalnie oraz z wykorzystaniem popularnych usług jak Dropbox czy Dysk Google. Kopie tworzone są automatycznie i zostają zabezpieczone hasłem.
Ceny oprogramowania: od 110 zł do 160 zł.

Apple kupił Beats! Największe przejęcie w historii firmy

Firma Apple do tej pory nie kupowała znanych, rozpoznawalnych marek, skupiając się na przejmowaniu małych a ciekawych startupów. Tym razem zrywa z tradycją, kupując Beats Audio za 3,2 miliarda dolarów.

Wieści o przejęciu Beats przez Apple krążyły po Internecie od paru dni, jednak dość długo nie było oficjalnego potwierdzenia tej fuzji. Teraz już wiemy, że gigant z Cupertino kupił tę znaną firmę muzyczną za 3,2 miliarda dolarów. To największe przejęcie w historii firmy Apple.


Beats Audio został założony w 2008 roku przez rapera Dr. Dre i producenta muzycznego Jimmy'ego Lovine'a. Firma specjalizuje się w wysokiej jakości słuchawkach i głośnikach. Swego czasu właściwie należała do HTC, który miał 50,1 procent udziałów w Beats Audio, w końcu je sprzedając w ubiegłym roku.

Apple przejmie zarówno dział sprzętowy, jak i usługę muzyczną Beats Music, która w jakiś sposób uzupełni ofertę iTunes. To oznacza również, że od tej pory usługa muzyczna należąca do Apple'a jest dostępna również na Androidzie i Windows Phone.

środa, 23 kwietnia 2014

AOC: 28-calowe monitory z matrycą MVA

AOC wprowadził na rynek dwa modele monitorów o przekątnej ekranu wynoszącej 28 cali (71,1 cm). AOC m2870Vq oraz m2870Vhe zostały wyposażone w ekran z matrycą MVA o proporcjach 16:9 i rozdzielczości Full HD.
Dzięki zastosowaniu panelu MVA nowe monitory AOC oferują bardzo dobre odwzorowanie barw oraz kąty widzenia wynoszące 178°, patrząc zarówno od góry, jak i z boku. Do zalet obu modeli można zaliczyć także wysoki kontrast statyczny o wartości 3000:1. Maksymalna jasność podświetlenia matrycy to 300 cd/m², a jej czas reakcji GTG zamyka się w 5 milisekundach. Dzięki tym wartościom i dużemu rozmiarowi ekranu m2870Vhe oraz m2870Vq są skierowane przede wszystkim do użytkowników profesjonalnych.
(fot. Materiały prasowe)


Do przesyłu obrazu monitory wykorzystują złącza D-Sub, DVI oraz HDMI. Model m2870Vq wyposażony jest dodatkowo w DisplayPort oraz głośniki stereo.
AOC dostarcza wraz ze swoimi produktami deykowane oprogramowanie. Aplikacje e-Saver oraz Eco Mode pozwolą dobrać najlepszy tryb wyświetlania w kontekście obniżenia poboru prądu. Narzędzie i-Menu umożliwia sterowanie ustawieniami ekranu przy pomocy myszki, bez sięgania do klawiszy na obudowie, a dzięki Screen+ można wygodnie podzielić 28-calowy obszar wyświetlania na cztery niezależne części.
Ceny:
1085 zł za model bez głośników oraz 1125 zł za wersję z głośnikami.

25 kwietnia ostateczną datą "zniknięcia" smartfonów Nokii

We wrześniu ubiegłego roku Microsoft ogłosił, że planuje przejąć od Nokii dział urządzeń i usług. Wartość transakcji to 7,2 miliarda dolarów. Zostanie ona sfinalizowana już w najbliższy piątek.
Wszystkie urzędy regulujące rynek ostatecznie wyraziły zgodę na przejęcie działu urządzeń i usług Nokii przez Microsoft. Oznacza to, że już w najbliższy piątek stanie się on własnością giganta z Redmond. Sam zainteresowany twierdzi, że „pomoże mu to w przyspieszaniu wdrażania innowacji i zdobywaniu rynku przez Windows Phone” oraz „zaprezentowaniu miliardowi użytkowników telefonów Nokia usług Microsoftu”.

(fot. Tjeerd / flickr.com / CC)


Microsoft nie tylko przejmie odpowiedzialność za smartfony Lumia z Windows Phone, ale również za linię X z Androidem, za smartfony z systemem Asha oraz za zwykłe, tradycyjne telefony komórkowe. Dodatkowo, witryna nokia.com oraz powiązane z nią kanały społecznościowe przez rok będą kontrolowane przez Microsoft.
Microsoft nie przejmuje jednak praw do marki Nokia. Będzie mógł ją wykorzystywać tylko przy okazji smartfonów z Androidem i Ashą. Oznacza to, że kolejne Lumie będą oznaczone logiem Microsoft (lub, być może, inną stworzoną do tego celu marką).

sobota, 11 stycznia 2014

Google Nexus 5 debiutuje w Polsce

uż oficjalnie na polskim rynku można kupić Nexusa 5 - nowy smartfon Google'a z czterordzeniowym procesorem i ekranem Full HD, zbudowany przez LG. Nowy Nexus wyposażony jest w 4,95-calowy ekran o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli (445 ppi), czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 800 z taktowaniem 2,3 GHz, 2 GB pamięci RAM, 8-megapikselowy aparat cyfrowy oraz baterię o pojemności 2300 mAh. Nad wszystkim czuwa najnowszy system operacyjny Android w wersji 4.4 KitKat.

Nexus 5 jest już dostępny w wielu polskich sklepach. Sugerowana cena to 1799 złotych za model z pamięcią 16 GB, ale już gdzieniegdzie można nabyć smartfona taniej - nawet za 1750 złotych. W Stanach Zjednoczonych model ten kosztuje 349 dolarów, czyli około 1100 złotych.
Urządzenie dostępne jest także w wersji 32 GB, a do tego do wyboru mamy dwie wersje kolorystyczne - białą i czarną. Dodatkowo w przyszłym tygodniu nowy flagowiec Google'a zadebiutuje w sieci Play.

niedziela, 29 grudnia 2013

Nowy iPhone już w maju?


Tim Cook sugerował niedawno, że jego firma ma "wielkie plany" na rok 2014. Wiele wskazuje na to, że częścią tych planów ma być iPhone z większym ekranem.
Według anonimowych źródeł redakcji Digitimes, Apple pracuje nad iPhone'em posiadającym duży wyświetlacz, większy niż ten w iPhone 5S. Smartfon ma posiadać też 20-nanometrowy procesor, wyprodukowany przez Taiwan Semiconductor Manufacturing Company. Niestety, nie wiemy nic więcej na temat tego urządzenia.

Pierwszy iPhone pojawił się na rynku w 2007 roku i posiadał 3,5-calowy wyświetlacz. Jego rozmiar nie zmienił się aż do 2012 roku, kiedy pojawił się iPhone 5 z 4-calowym ekranem. Tymczasem rynek podbijają smartfony z 5-, a nawet 6-calowymi wyświetlaczami. Niewykluczone, że Apple chce uzupełnić swoją ofertę, by nie oddać bez walki tego rynku swoim konkurentom.

Ten smartfon ma osiem rdzeni po 2 GHz


Firma TCL, poza chińskim rynkiem znana bardziej jako Alcatel, wprowadza do swojej oferty nowy, flagowy smartfon.
Urządzenie o nazwie Idol X+ to prawdziwy high-end na papierze, choć z pewnością niewykonany z najwyższej jakości komponentów. Opiera się na ośmiordzeniowym procesorze MediaTek z taktowaniem 2 GHz, a do tego posiada 2 GB pamięci RAM, 5-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli, 13-megapikselowy aparat cyfrowy o jasności f/2.0, a także baterię o pojemności 2500 mAh. Całość mierzy 7,9 mm grubości.

Nowy smartfon TCL zadebiutuje na chińskim rynku 15 stycznia 2014 roku, w cenie 1999 juanów, czyli około 1000 złotych. Co ciekawe, w cenie firma oferuje także opaskę Bluetooth "Boom Band", która zaalarmuje nas, gdy zbytnio oddalimy się od smartfona.
Nie wiadomo na razie, czy Idol X+ zadebiutuje także pod marką Alcatel poza granicami Chińskiej Republiki Ludowej.

Chromebooki to prawdziwy hit

 

Wygląda na to, że notebooki z systemem operacyjnym Google’a są czymś więcej, niż ciekawostką. Według badań NPD Group, komputery te sprzedały się niespodziewanie przyzwoicie na amerykańskim rynku.
Według badań NPD, Chromebooki stanowiły 21 procent wszystkich sprzedanych notebooków na terenie Stanów Zjednoczonych i osiem procent wszystkich notebooków i tabletów sprzedanych w tym kraju w okresie styczeń-listopad 2013 r.

W tym okresie sprzedano w USA 1,76 miliona Chromebooków i tabletów z systemem Android. Dla porównania, w ubiegłym roku sprzedano ich 400 tysięcy sztuk. Z kolei rynek notebooków z Windows nie odnotował żadnych wzrostów, a rynek desktopów z tym systemem operacyjnym wzrósł o 10 procent.
Ogólnie w Stanach Zjednoczonych w badanym okresie sprzedano 14,4 miliona desktopów, notebooków i tabletów.

Kolejne zdjęcie Nokii z Androidem


 
Niezawodny informator "Evleaks" poinformował niedawno, że Nokia pracuje nad smartfonem z Androidem. Dziś opublikował jej zdjęcie.
Smartfon ma być dostępny w kilku wersjach kolorystycznych, podobnie jak telefony z linii Lumia. Jego sercem ma być system operacyjny Android, ale mocno zmodyfikowany przez inżynierów z Nokii. Niestety, nie wiemy nic poza tym na temat tego urządzenia.

Niestety, najprawdopodobniej prace nad tym telefonem nie zostaną ukończone. W pierwszym kwartale przyszłego roku dział urządzeń i usług Nokii ma wejść w posiadanie Microsoftu. Wątpimy, by gigant z Redmond chciał wydać na rynek urządzenie z systemem opracowanym przez swojego konkurenta.

czwartek, 26 grudnia 2013

Internet o prędkości 800 Mbps już w Polsce

Firma Vector zademonstrowała technologię szybkiego przesyłu danych w sieci HFC o przepływności 800 Mb/s, z wykorzystaniem terminali nowej generacji.
Rozwiązanie pozwalające na tak wysoką prędkość przesyłu danych zbudowano w oparciu o dostępne platformy CMTS - ARRIS E6000, ARRIS C4, jak również nocton hs C-DOCSIS mini CMTS.
- Technologia pozwalająca na transmisję danych do 800Mb/s w sieci HFC umożliwia operatorom kablowym oferowanie bardzo konkurencyjnych usług dostępu do internetu – twierdzi Marcin Ułasik, Dyrektor Rozwoju Produktu w firmie VECTOR - Ponadto wdrożenie tak szybkiego internetu nie wiąże się z potrzebą dużej inwestycji w rozbudowę sieci, gdyż wykorzystujemy istniejącą infrastrukture HFC oraz technologię EuroDOCSIS 3.0.
Na razie nie mamy informacji, czy któryś z rodzimych operatorów kablowych jest zainteresowany tym rozwiązaniem, ale cieszy fakt, że znacznie zbliżamy się możliwościami do warunków amerykańskich, gdzie niedawno Google uruchomiło swoją usługę Fiber i udostępnia transfery na poziomie 1 Gbps.

Intel: 18-rdzeniowe procesory już niebawem


Niedaleka przyszłość na rynku procesorów rysuje się pod kątem coraz większej liczby rdzeni. Wkrótce na rynek ma trafić pierwszy 18-rdzeniowy układ.
Wysokowydajne wersje układów Broadwell - następny obecnej generacji o nazwie Haswell - będą zawierać nawet 18 rdzeni - twierdzi serwis VR-Zone, powołując się na swoje źródła. Mowa tu o serwerowych procesorach Xeon, które zostaną wytworzone w najnowszym, 14-nanometrowym procesie technologicznym. Intel, zamiast zwiększania prędkości poszczególnych rdzeni, po prostu będzie dodawać ich więcej na jednym kawałku krzemu. 18 rdzeni w jednym układzie ma zadebiutować nie wcześniej, niż w 2015 roku.
Oprócz jednostek serwerowych, na rynek trafią także 8- oraz 10-rdzeniowe procesory dla desktopów i stacji roboczych. Pierwsze tego typu modele zadebiutować mają już w pierwszej połowie 2014 roku.
Z drugiej strony, rodzina Broadwell ma oferować także układy o bardzo niskim poborze mocy, nawet na poziomie 4,5W. To oznacza, że idealnie będą pasować zarówno do tabletów, jak i ultrabooków.

Samsung pokazał 105-calowy, zakrzywiony telewizor UHD

Samsung nie mógł zostać w tyle i jeden dzień po tym, jak swój zakrzywiony 105-calowy telewizor pokazało LG, Samsung pokazał swój. Oczywiście obie firmy przypisują sobie palmę pierwszeństwa. Zaskakujące są jednak podobieństwa obu telewizorów.
105-calowy wklęsły telewizor Ultra HD wykorzystuje nowy, opracowany przez firmę Samsung algorytm jakości obrazu, który zapewnia zoptymalizowane kolory i lepsze wrażenie głębi.

Pierwszy smartfon z ekranem 2560 x 1440 pikseli już oficjalnie

Firma Vivo właśnie oficjalnie zaprezentowała swój najnowszy smartfon, wyposażony w niesamowity, 6-calowy wyświetlacz o rozdzielczości QHD.
Jeśli w swoim 42-calowym telewizorze wciąż masz rozdzielczość 1920 x 1080, to co powiesz na rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli na zaledwie 6 calach? Właśnie to proponuje Vivo Xplay 3S - najnowszy smartfon, oferujący gęstość pikseli na poziomie 490 ppi. Urządzenie wyposażone jest ponadto w czterordzeniowy procesor Snapdragon 800 z taktowaniem 2,3 GHz, 3 GB pamięci RAM, 32 GB wbudowanej pamięci flash, łączność LTE, 13-megapikselowy aparat cyfrowy z obiektywem o jasności f/1.8, a także 5-megapikselową kamerę z przodu obudowy, a także baterię o pojemności 3200 mAh. Co ciekawe, Xplay 3S posiada czytnik linii papilarnych.

Na pokładzie znajdziemy natomiast specjalną wersję Androida o nazwie Funtouch OS, dostosowaną przez Vivo. Model ten waży 172 gramy, co jest niezłym wynikiem, jak na taki rozmiar.
Chińczycy już mogą zacierać ręce. Vivo Xplay 3S kosztuje na tamtejszym rynku równowartość 580 dolarów.

Winamp jednak nie umrze?

Informowaliśmy was niedawno o planach zamknięcia Winampa, i to permanentnego. Jego właściciel zapowiedział, że przestanie rozwijać odtwarzacz i powiązane z nim usługi i usunie go ze swojej oferty. Wygląda jednak na to, że zmienił zdanie.
Według anonimowych źródeł redakcji TechCrunch, firma AOL prowadzi rozmowy, których celem jest sprzedaż Winampa i powiązanej z nim usługi Shoutcast. Owe rozmowy ponoć są już na bardzo zaawansowanym etapie i wszystko wskazuje na to, że transakcja dojdzie do skutku.
Niestety, nie wiemy kto miałby być potencjalnym kupcem. TechCrunch spekuluje na podstawie kuluarowych informacji, że może być nim firma Microsoft.

HTC nie naprawił aparatu w One


Niektórzy użytkownicy smartfonu One skarżyli się, że aparaty w ich urządzeniach rejestrują zdjęcia, na których widać nienaturalną, różową poświatę. Niestety, aktualizacja oprogramowania nie rozwiązuje tego problemu.
Niewielka część użytkowników HTC One skarżyła się na nadmiar różowego koloru na zdjęciach wykonanych w kiepskich warunkach oświetleniowych. Aktualizacja systemu operacyjnego telefonu do wersji 4.3 powinna była rozwiązać ten problem. Tak jednak się nie stało.
Jak się okazuje, owa usterka ma najprawdopodobniej charakter sprzętowy i tylko oddanie smartfonu do serwisu rozwiązuje problem. HTC One ma zaplanowaną aktualizację systemu do wersji KitKat, jednak nie wiadomo kiedy ona nastąpi.

20 GB SkyDrive za darmo


Posiadasz smartfon z systemem Windows Phone? Sprawdź swoją skrzynkę pocztową, bowiem tam już czeka na ciebie e-mail mający aktywować świąteczny prezent od Microsoftu.
Microsoft, z okazji Świąt Bożego Narodzenia, podarował wszystkim użytkownikom systemu SkyDrive dodatkową przestrzeń dyskową. By ją aktywować, należy wykonać instrukcje podane w mailu, jakiego Microsoft rozesłał wszystkim użytkownikom Windows Phone.

W ramach prezentu, użytkownicy otrzymują dodatkowe 20 gigabajtów na SkyDrive na rok. SkyDrive, w darmowej wersji, oferuje użytkownikom 7 gigabajtów na dane. Ową przestrzeń można odpłatnie rozszerzać do większych pojemności.

Test Samsung Galaxy Note 3 - ewolucja w najlepszym wydaniu

Samsung Galaxy Note 3 to kolejny już model z popularnej serii koreańskiego producenta. Pierwszy smartfon tej linii, pokazany w 2011 roku był wytykany palcami. Jedni nazywali go dziwnym, inni genialnym, wszyscy byli jednak zgodni co do tego, że był to odważny ruch Samsunga - swego rodzaju "rozpoznanie bojem". Strategia okazała się jednak skuteczna i telefony jednoznacznie kojarzone z ogromnym ekranem i piórkiem zostały przyjęte przez rynek z otwartymi ramionami. Tegoroczny model nie stanowi rewolucji, a bardziej ewolucję poprzednich modeli. Samsung zamiast zasypać nas dziesiątkami nowych funkcji, postawił na dopracowanie tych, które się już sprawdziły i poprawę elementów, które uznawano za wadę poprzednich modeli. Czy takie podejście było słuszną decyzją? Sprawdźmy.
Zmiany wprowadzone w Samsungu Galaxy Note 3 zaczynają się już w obudowie. Nadal głównym elementem serii jest duży ekran, który w najnowszym modelu ma przekątną aż 5,7 cala - jest więc wyraźnie większy od 5,55-calowego wyświetlacza Galaxy Note 2. Co ciekawe, mimo zwiększenia rozmiarów ekranu, ogólne wymiary smartfona udało się pomniejszyć o kilka milimetrów: Note 3 mierzy 151,2 x 79,2 x 8,3 mm (wys. x szer. x grub.). Zmniejszeniu w porównaniu z poprzednikiem ulegała również waga: z 180 g w modelu Note 2 do 168 g w testowanym przez nas Note 3.

Bardziej biznesowy, ale wciąż z plastiku
Tradycyjnie, Samsung Galaxy Note 3 wyglądem lekko nawiązuje do flagowego modelu z Korei – Galaxy S4, ale tym razem projektanci spróbowali nadać urządzeniu bardziej indywidualny charakter. Galaxy Note 3 otrzymał w związku z tym srebrną, wyżłobioną ramkę okalającą obudowę, która nie tylko sprawia, że telefon prezentuje się solidniej, ale również zapewnia pewniejszy uchwyt. Drugą, jeszcze bardziej rzucającą się w oczy zmianą jest tył obudowy, który teraz przypomina skórę. Nie zapomniano nawet o wzorku biegnącym wokół tylnej klapki, wyglądającym jak szew. Zmiany w wyglądzie smartfona w stosunku do poprzedników ewidentnie pokazują, że ktoś w Samsungu zauważył odbiorcę serii Note – bardziej majętnego, dorosłego, zapewne często biznesmena lub menedżera, który od smartfonu oczekuje czegoś więcej niż tylko płynnie działających mobilnych gier i ładnej aplikacji pogodowej. Próba nadania telefonowi poważniejszego i indywidualnego charakteru z pewnością jest krokiem w dobrym kierunku, ale plastik nadal pozostanie plastikiem. To oczywiście kwestia gustu, ale w moim odczuciu, jeśli Samsung chciał nadać swojemu urządzeniu solidniejszego, biznesowego sznytu, powinien sięgnąć po prawdziwą skórę i aluminium, a nie ich plastikowe imitacje.
Jeśli chodzi o ergonomię Samsunga Galaxy Note 3, wszyscy posiadacze innych modeli tego producenta, poczują się jak w domu. Na bokach umieszczono przycisk Power (na prawej krawędzi), który służy również do wygaszania ekranu smartfona oraz przycisk do sterowania głośnością (na lewej krawędzi). Pod ekranem znajdziemy coraz rzadziej stosowany przez innych producentów fizyczny przycisk Home, a po jego obu stronach dotykowe: Wstecz oraz kontekstowy przycisk Menu, które podświetlane są tylko, gdy ich dotkniemy. Na górnej krawędzi znalazło się gniazdo słuchawkowe, mikrofon oraz moduł podczerwieni. Dół telefonu to z kolei drugi mikrofon, głośnik, złącze micro USB 3.0, o którym za chwilę oraz chowany rysik S-Pen. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że rysik stosunkowo ciężko się wyjmuje i często zdarzało mi się niechcący wcisnąć przy tym jeden z dotykowych przycisków pod ekranem. W przedniej części obudowy, oprócz wyświetlacza umieszczono również czujnik zbliżeniowy oraz oświetlenia, który pozwala m.in. dostosować jasność ekranu do warunków otoczenia. Oprócz tego znajduje się tu przedni aparat do wideorozmów. Główny obiektyw o rozdzielczości 13 Mpx umieszczono oczywiście z tyłu obudowy. Tylna klapka jest zdejmowalna, a pod nią znajdziemy akumulator (który możemy wyjąć i wymienić w razie potrzeby) oraz gniazdo na kartę pamięci microSD oraz kartę microSIM.
Świetny wyświetlacz Super AMOLED
Ekran Samsunga Galaxy Note 3 jest tak dobry, że zasługuje na osobny akapit. Producent od dawna stawia w swoich urządzeniach mobilnych na wyświetlacze Super AMOLED, nie inaczej jest w przypadku testowanego telefonu. 5,7-calowy ekran oferuje rozdzielczość 1920x1080 pikseli, co przekłada się na 386 ppi. To większa gęstość pikseli niż w wychwalanych wyświetlaczach Retina, które znajdziemy w iPhone’ach. Jeśli tylko nie przeszkadzają wam żywe, jaskrawe barwy, charakterystyczne dla ekranów AMOLED, będziecie zachwyceni wyświetlaczem Note’a 3. Kąty widzenia są tutaj rewelacyjne, a czerń prawdziwie głęboka. Nawet w słońcu ekran pozostaje czytelny. Wyświetlacz to jeden z najważniejszych elementów każdego smartfona, a ten zastosowany w Galaxy Note 3 należy do światowej czołówki - praca na nim to czysta przyjemność.


Wysoka wydajność dzięki najlepszym podzespołom
Samsung Galaxy Note 3 to jeden z najbardziej wydajnych smartfonów na rynku. Za ten stan rzeczy odpowiada przede wszystkim mocny procesor Qualcomm Snapdragon 800 MSM8974 - jego cztery rdzenie taktowane są z częstotliwością 2,27 GHz każdy. Jednostka centralna jest do tego wspierana przez naprawdę mocny układ graficzny Adreno 330 oraz 3 GB pamięci RAM. Ten zestaw powoduje, że nie miałem żadnego problemu z odtwarzaniem multimediów - nawet filmów 4K, płynnie działały najnowsze, wymagające gry mobilne, a sam telefon mógł zaoferować prawdziwą wielozadaniowość. Obsługa kilku otwartych okien z różnymi aplikacjami, między którym na bieżąco się przełączamy to dla Note’a 3 żaden problem.

 Podobnie, jak smartfony konkurencji, Galaxy Note 3 możemy kupić w wersji z 32 GB lub 64 GB wbudowanej pamięci. Trzeba jednak pamiętać, że część tej przestrzeni zajmuje system operacyjny - w przypadku wersji 32 GB, do naszej dyspozycji pozostanie nieco ponad 26 GB. Bez względu na wersję, możemy natomiast włożyć do telefonu dodatkową kartę pamięci microSD o pojemności do 64 GB.